[BACK]
* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *



Ale bym rozpierdolil ten PSZOK bo juz sie ekstremalnie wkurwiam jak mozna tak zakazac grzebania w elektrosmieciach. Jak tan bylem to sie zszokowalem co tam zobaczylem. Jak sie wjezdza to trzeba zwazyc samochod, nie mozna samemu wywalic smieci tylko za ciebie to robia, przy wyjezdzaniu tez waza samochod zeby przypadkiem nie bylo ze cos wzialem, trzeba miec dowod osobisty nie wiem po co i jeszcze kamery sie gapia i ochrona. Jak to zobaczylem to sie przerazilem i nie wroce tam juz nigdy (oczywiscie nie oddalem tam moich biednych elektrosmieci (ale do lasu tez nie wyrzucilem jak cos tylko do castoramy)) Robia wszystko tylko zeby zabronic wyciagania smieci. Co teraz takie biedne dzieci jak ja zrobia jak tu nawet w tym kraju nie moge sobie starej elektroniki wyciagnac ze smietnika. Kiedys jeszcze na osiedlu widzialem jakies dziwne czerwone pojemniki na elektrosmieci i omalo sie nie zabilem jak probowalem z niego cos wyciagnac. To jest wszystko tak specjalnie zrobione zeby nic sie nie dalo wygrzebac. Smutno mi sie robi jak mysle o tym jak ludzie wyrzucaja dobre rzeczy na smietnik. Preciez z tego tyle rzeczy mozna zrobic, naprawic i odsprzedac. Jak mi sie zachce gdzies pracowac w przyszlosci to sie zatrudnie do PSZOKU i bede podkradal po cichu elektroscmieci a potem rozpierdole ta firme od srodka. Dlaczego menele moga sobie wyciagac puszki ze smietnikow i sprzedawac na zlom, a czlowiek ktory chce nadac drugie zycie jakiemus urzadzeniu to juz nie moze? I przez takie rzeczy potem musze robic rysunki jak ten aby zaspokoic swoja potrzebe grzebania w elektrosmieciach. Jakbym mieszkal na smietnisku to bym byl szczesliwy
[ 10.07.2026 ]


Ostatnio mialem stycznosc ze czescia rodziny ktora jest ta "normalna". Im dluzej tam bylem tym dziwniej sie czulem ze wszystko jest takie jak ze stockowych obrazkow gdy rodzina siedzi przy grilu i se rozmawia. To bylo troche takie podejrzane bo jak to tak mozna. Az sie normalnie zirytowalem czemu tu tak idealnie. Ale mimo wszytsko dochodze do wniosku ze ja to jednak wole jak jest troche patologia. Jakos lepiej sie wtedy czuje, zasady sa jasne, walczy sie o swoje. Oczywiscie jest wtedy troche niebezpiecznie ale czasem o to wlasnie chodzi. Fajne ze granica dozwolonych rzeczy jest wtedy inna. Jezeli ktos to w ogole czyta to niech sobie nie mysli zaraz ze mnie w domu leja po mordzie albo ze ktos do kogos z nozem wyskakuje. Chodzi mi o bardziej wyrafinowana patologie jakkolwiek to nie brzmi

***

Jakos od miesiaca uswiadamiam sobie coraz bardziej ze chyba to co napisze/narysuje na mojej stronie jednak ktos oglada. Nie wazne czy przez 5 sekund czy dluzej. Wczesniej mialem wrazenie ze pisze wszystko bardziej do przestrzeni a nie do ludzi. Wlasciwie do dalej tak troche mam ale od czasu kiedy ogladam czasem jakies strony ktorym dalem follow na neocities to w niektorych z nich zauwazam link do mojej strony w sekcji 'linki'. No i to jest przerazajace ze skoro ktos zadal sobie taki trud zeby wpisac to 'a href=afhsdfksjjfsjg..... img src=fhsfjsnjns' to znaczy ze jakakolwiek stycznosc z moja strona mial. Nieno doceniam ale i tak dziwne to. Chociaz podoba mi sie taka kultura linkowania roznych stron bo wtedy mozna sie obejsc bez wyszukiwarki tak jak kiedys za czasow epoki kamienia lupanego XD Zastanawiam sie tez nad tym ze nawet jak bym sie teraz calowicie usunal z internetu to prawdopodobnie jestem gdzies w jakiejs formie zapamietany. I wtedy mysle sobie o tym ze prawdopodobnie ktos pamieta moja strone z 2024 albo wczesnego 2025. Ale nawet jak mysle o mojej stronie sprzed 6 miesiecy to i tak mnie wykreca wsordku. Pewnie za jakis czas tak pomysle o tym co wlasnie tutaj napisalem
[ 05.07.2026 ]


Myslalem o tym ze wlasciwie to nie uzywam zadnego innego social media oprocz youtube (glownie dlatego ze uwazam ze jest tam wiele kanalow ktore maja sensowne tresci jak osrodek studiow wschodnich lub copernicus) i neocities (licze neocities jako social media poniewaz kazda strona ma regularny feed oraz to cos w stylu polubien aktualizacji strony). Troche czuje sie przez to odciety od swiata ale z drugiej strony cieszy mnie to bo wiem jak mozna marnowac czas ogladajac tylko jakies gowno w internecie. Ale czasem zastanawiam sie nad tym marnowaniem czasu wlasnie, poniewaz ja sam go marnuje na spanie. Niestety potrafie w ciagu dnia spac kilka godzin mimo tego ze w nocy spalem powiedzmy 8 godzin. Zaluje tez ze od kiedy stworzylem ta strone na neocities (pazdziernik 2024), to bardzo duzo czasu 'zaprzepascilem' wlasnie na nia. Ehhh trzeba bylo sie uczyc programowac a nie marnowac czas na jakis html i css.... mam wrazenie ze za duzo poswiecam sie tej strone a i tak nie jestem nia usatysfakcjonowany
[ 27.06.2026 ]


nic
[ 14.06.2026 ]